• Aktualności
  • Kontakt
  • WYDAJ SWOJĄ TWÓRCZOŚĆ
     

    Święto Kolejarza przypomina o upadku kolei w Polsce

    Autor: zielona
    Podróże koleją na mieszkańca rocznie FOTO: Fundacja Prokolej

    Dziś Święto Kolejarza. Prawda jest taka że poza kilkoma liniami, kolei pasażerskiej w europejskim sensie w Polsce nie ma. Kolej która kursuje co 30 minut, urywa się na polskiej granicy we Frankfurcie nad Odrą. Dalej, do Polski kursują jedynie dwa regionalne pociągi pasażerskie na dobę, zwykle dokumentnie puste. Mimo że równoległa autostrada z Frankfurtu nad Odrą do Poznania jest zatłoczona ruchem. 

    W Polsce kolej pasażerska się nie przyjęła, a linie kolejowe zniknęły w skali największej na kontynencie europejskim. Polska kolej pozostała z częstotliwościami kursowania pociągów pasażerskich znacznie poniżej krajów Afryki Północnej (Tunezji i Maroka). Zlikwidowano w sumie około 10 tysięcy kilometrów linii kolejowych kosztem szacowanym na 100 miliardów złotych. 

    Nadal likwidowane są rozmaite linie kolejowe, na przykład leżąca przy granicy niemieckiej linia Sulechów- Świebodzin za rządów PiS została zerwana wraz z podkładami. Obecny rząd także zlikwiduje perony pasażerskie na linii kolejowej pomiędzy Zduńską Wolą a Częstochową. 

    Z polskich kolei często pozostały jedynie linie magistralne, ale i na nich ruch znacząco się zmniejszył po tym jak odcięto dopływ pasażerów likwidując wszelkie niemalże linie lokalne. Polskie koleje poszły- odwrotnie niż na przykład w Czechach- w kierunku monopolu. W Czechach lokalne linie nie znikły, a na sieci kolejowej panuje konkurencja przewoźników, rzecz nie do pomyślenia w Polsce. Działają tam przewoźnicy prywatni tacy jak na przykład Leo Express. 

    W Polsce prywatna kolej Leo Express także chciała oferować przewozy pasażerskie, ale nie poradziła sobie z zaporową polską biurokracją. Przewoźnik ten złożył stosowne wnioski, powinien już obsługiwać swoje połączenia, ale nie dopuszczono go na polski rynek kolejowy. 

    Święto kolejarza w Polsce to święto urzędników. Kolej urzędnicza to podstawowa forma organizacyjna kolei w Polsce. Przewoźnicy zupełnie prywatni owszem istnieją, ale obsługują zupełnie pojedyncze fragmenty sieci, takie jak linia Pleszew- Pleszew Miasto. O prywatnych kolejach w Polsce nie wspominają nawet branżowe media. 

    Z koleją jako urzędniczym monopolem daleko nie zajedziemy. Szansą dla kolei w Polsce jest właśnie konkurencja przewoźników na rynku. W Wielkiej Brytanii, gdzie monopol kolejowy obalono, przewozy rosną dosłownie wykładniczo i biją wszelkie rekordy. W Polsce koleje kiedyś przewoziły miliard pasażerów rocznie, zaś po festiwalu likwidacji torowisk przewożą może 1/3 dawnych przewozów pasażerskich. 

    Koleje w Polsce są jakieś 20- 30 lat za kolejami czeskimi jeśli chodzi o rozwiązania organizacyjne: oddzielenie sieci kolejowej od przewoźników i konkurencją firm prywatnych i kolei państwowej na sieci kolejowej. I nic się w Polsce nie zmieni, bowiem obecny rząd nie jest zwolennikiem konkurencji na torach, woli bronić monopoli i oligopoli. 

    Wyznacznikiem upadku roli kolei w Polsce niech będzie fakt że miejska kolej S-Bahn w samym tylko Berlinie przewozi sporo więcej pasażerów rocznie niż wszyscy przewoźnicy kolejowi w całej Polsce....

    rf 2016 dla Wieczorna.pl

    REKLAMA

    KOMENTARZE

    WYDANIA LOKALNE
    pokaż wszystkie PARTNERZY
    Zamojska Slupska.eu Dziennik WIeczorny.pl ZIelonogorska.pl Thorner.pl Zeitung Jeleniogorska.pl Datbiger Zeitung Kubuska,eu Kolobrzeska.pl Gazeta Łużycka Gazeta Warszawska Gazeta Gnieźnieńska Legnicka.eu Gazeta Grudziądzka Gazeta Tarnowska Lodzka Gazeta Radomska Łomżyńska Echa płockie Gazeta Białostocka Poselka.pl Stargard.eu Markuriusz polski
    Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka